cześć, cześć. Właśnie przyszedłeś na blog Cisette, zwanej też nervous queen, tudzież Sereną - nie tylko przez internetowych znajomych. Jeżeli mnie ledwo znasz, możesz mówić Narcissa, nie przeszkodzi mi to w poszukiwaniu twojej osobowości. Lubię sarkazm i drwinę, aczkolwiek wiem, że rani ona ludzi i stosuję ją tak, by nie zepsuć moralnej satysfajkci pouczających mnie nauczycieli. Oglądam seriale, np. dr house czy też gossip girl. polskimi nie pogardzę, ale oglądam rzadziej. like: be Serena, Audrey Kitching, Hanna Beth, wirte on myspace. nasza klasa sux jeszcze Total Drama Island to jest wow. dislikes lies, chemistry.
rzygajmy wszyscy razem. USA, tak, nasze kochane, zasrane usa, zrobiło listę, w ktorym kraju najlepiej jest prowadzic inwestycje. Polske dala na 43 miejscu, ze niby spadlismy o 10 miejsc w dol. siebie oczywiscie dala, przezarta głupota ameryka w pierwszej dziesiątce. tak, ameryka nie USA, poniewaz Kanada tez znalazla sie w pierwszej dziesiątce. i gdzie tutaj sprawiedliwość? ja też robię sobie teraz listę:
LISTA NAJLEPSZYCH PANSTW WEDLUG CISETTE.
1. Polska.
2. Niemcy
3. Portugalia
4. Holandia
5. Belgia
- - - - -
Dziewięćdziesiąt miejsc później: Stany Zjednoczone Ameryki.
poryty system niekomunistyczny. anyway, Wenezuela każe zmienić USA nazwe z kapitalistycznego na komunistyczny.
, hip hip hurray!
the boys are back, sialalala. the boys are back!
Zac Efron :jupijaj:
trzymam za ręce swoich przyjaciół, by w ostatniej chwili puścić ich i samotnie puścić się w leciwą przepaść, trwającą trzy godziny. gdy upadnę, poczuję, iż jestem mocniejsza i wstanę, oglądając się za siebie. poczuję grunt pod swoimi nogami i tupnę głośniej, niż inni sobie tego życzą. wtedy będzie weekend i rozerwią się łancuchy przywiązania na całe kilka tygodni. by potem znowu chwycić ich się kurczowo i zaśmiecać otoczenia brudnymi słowami starych znajomych. starych, nie znaczy dobrych.
narazie upuszczam książki pod nogami licealistów, ale problem w tym, iż oni nie patrzą pod nogi, a tym bardziej nie interesują się tym, co się o nich mówi. słoneczny dźwięk w moich uszach jego umienia uśpiłby moją czujność nad ogromne paniki. dotyk jego warg na mojej ręce wydobyłby najczystszy alt, jaki ktokolwiek miałby do zrobienia. pochwycenie mojej dłoni i ujęcie jej w tańcu to nic! high school musical number three, mhi!
Lets make out - lets do something amazing
Lets do something thats all the way
Cuz Ive never touched somebody like the way I touch
Your body
Now I never want to let your body go...
rzygam codziennością, jaką serwuje mi szkoła. nie chcę nawet tego idiotycznego spotkania.
wymioty ludzi stoją pod nogami i tańczą kankana.
to wuef, to wuef! wymioty ludzi leżą i robią przewrotki!
aha i pousuwałam trochę ludzi z elity, bo mnie wkurzali.
fałszywi w środku na zewnątrz niecierpliwi.
zdenerwowani stwardniałą przemocą, rozsiewamy to, co sami chcielibyśmy uniknąć. śpiewamy wszyscy angielskie pieśni, wypierając się polskiego narodu. zakładamy rzeczy made in china, by potem zeschnąć i trafić pod opiekę z powodu czterokrotnie przekroczonego ołowiu w zabawce, których mamy dwadzieścia osiem. idźmy z postępem, idźmy. komunizm zostawmy. zostawmy komunizm! zostawmy ub i sb w spokoju, nie ruszając ich nigdy już. lub za trzy lata. angielskie nazwy, amerykańskie ubrania, chińskie fabryki. dla naszej ojczyzny miejsca już tu nie ma.
cześć, cześć.
znamy się, ze spływu. znaczy, z Twojego spływu, bo swojego to actually jeszcze nie posiadam. a jak spływbyl Twój to tam trafiłam przez przypadek.
jak mnie wkurza, jak ktoś czyta tylko połowę napisanej przeze mnie notki, wpisu, czy jakktochcetonazwać. w pierwszym zdaniu piszę z sarkazem, jak ja uwielbiam walentynki, a w drugim podaję głupie argumanty dlaczego. osoba prawdziwie czytająca dotrzeże moje pisanie w sposób humorystyczny, a osoba, która w ogóle nie przeczytała notki, napisze 'ja Też Je LoFFCiAm PolUfCiamY sIem>' - podpis najlepiej jeszcze jakiś: BartU$$eQ. czy cokolwiek podobnego. nosz, damn! najlepiej jeszcze te irytujące komentarze mam 14 lat, a Ty? bo chcę Cię mieć w aff, dodaj mnie! bleblebleble.
bo szumią sosny w lesie, czekając na spotkanie z nasionami przyszłości; nasionami pełnymi nadziei, bez drżącej ręki drwala i przerabiania na papier
bo szumią sosny w lesie, czując zapach papierosa i wyrzuconego obiadu na ulicy.
och, zabierz mnie, zabierz szybciej, kochanie! do domu, pod choinkę. utul swoją kołyską i zaśpiewaj 'gdzie strumyk idzie z wolna'. powiedz, iż będę twoją sosną, a ty moim dębem! i będziemy razem stali, przytuleni gałązkami.
cześć, kochanie. dawno nie rozmawialiśmy na temat naszego wspólnego zainteresowania. cóż cię sprowadza w moje skromne progi? pierogi pierogi!
przyjaźń, dla której dałbyś się posiekać i zginąć, przyjaźń dla której zechciałbyś śpiewać i tańczyć na stole. przyjaźń, dla ktorej nie ma innej wartości większej, przyjaźń, z ktorą dzielisz z nim od lat. przyjaźń z nim, który uwielbia twoje denerwujące zagrania, który wie, że twoje zabawy nie są tak ogromne, jak być chciała.
przyjaźń, która jest złudzeniem dla twych oczu i musisz przejrzeć,
że przyjaźń zamieniła się w miłość, a miłość zginęła podczas wojny,
cześć, wszystkim, którzy nie zatopili swoich wiosennych smutków w alkoholu i nie palili trawki przy pierwszej, lepszej okazji. nie nawiązując już ukrycie do gossipki opowiem Wam historię o tym jak siedziałam w sklepie i jadłam, potem poszłam do szkoły, a potem znowu nie. i ha! nienienienie. nudzą mnie strasznie takie irytujące blogi.
ostatnio zauważyłam, ojej!, jak strasznie modne stało się to bycie scene, trashy i trendi dżezi! naprawdę, mam szablon nie wiem, z Audrey, to zauważam wśród osób, które nie interesują się modelingiem, czy Audrey, mają dokładnie taki sam. Uważają się za największe fanki, bo widziały cztery fotki wpisane w googlach. całą swoją opinię opierają na tym, iż na jednej fotce Panna Kitching czy Hanna Beth, siedzą i rozmawiają. One nagle poczuwają się w odpowiedzialności poszukiwania swojej inności i przekazywania tego światu. Zauważają, że Natalia V. lubi film o nazwie xyz one również lubią ten film, poprzednio go nawet nie obejrzawszy. widzą Nicole Richie, jak tuli się do najwnowszego auta o nazwie usa, one również zbierają pieniądze na auto USA. widzą, że noszą torebki louisa v. one też muszą mieć, chociażby podróbkę tego. nawiasem mówiąc widziałam taką torebkę za 2000 dolarów, ale świetna była! wracając do tego, iż większość znajomych lubi prowadzić bloga, ona też zakłada sobie bloga, nie robiąc na nim prawie nic. kopia, komercja, brak oryginalności to typowe zjawisko zamerykanizowanej dziewczyny. osobiście nie mam nic przeciwko wobec podpatrywaniu lepszych rzeczy u innych i kupowaniu pojedynczej rzeczy + łączenie z inną, ale nieukrywanie się z tym, lub przesadne pokazywanie jest takie, sarkazm! fajne.
fajne jest wtedy, jak wiesz, co to jest.
cześć, słońca kochane, co rozświetalją codziennie moją drogę do aktorstwa i modelingu.
Walentynki dostałam, a co. dziękuję wszystkim, co zechcieli mi je dostarczyć i tym, co wiedzieli, że bedę się z nich cieszyć. właśnie, Walentynki. czym są dla nas, dla mnie? czym są, procz ogromnej propagadny amerykańskiej? bo, przepraszam wszystkich rodowitych amerykańczyków i napalonych dwunastolatek, które są zakochane w USA, nie wiedząc nawet jak tam dokładnie jest. Przepraszam wszystkich, ktorzy interesują się nią, bo usłyszeli od jednej koleżanki, jak tam jest. Pojechali tam na trzy dni i wrócili z okrzykiem pełnych zachwytu. Tak, bo propoganda amerykańska istnieje.
Teraz nie ma propagandy rosyjskiej, po primo, bardzo niepotrzebnej, secundo, przestarzałej. Jest propaganda amerykańska, zamieniająca nasze obyczaje i tradycje w jeden wielki KFC i hamburger + cheese. nie, oczywiście, że nie ma żadnej propagandy, w której nikt nie ma dostępu. książki są czytane w wersji angielskiej, z uwzględnieniem nowomodnych wyrazów [takie, jak karierowicz i Władywostok odeszły do lamusa] 'spoko ziom' czy też 'amerykańskie bo lepsze'. Ostatnio zauważyłam, że coraz więcej ludzi chce się wybić z tego 'kraju, gdzie nie ma perspektyw'. a ja Wam mówię, że to Wy kształtujecie naród i dzięki Wam [tak, tak dzięki Wam] będzie on dalej zacofany i opanowany przez faszystów chcacych podbić świat. Rząd jak widać, usiłuje sobie radzić w sytuacji kryzysowej i nawet mu się to udaje. Jednakże, co z tego, że udaje mu się to TYLKO w sytuacji kryzysowej?
muzyka polska, filmy polskie zanikają na rzecz mało znanych, lub przereklamowanych, aktorów nowego, skomercjolizowanego świata. wracając na walentynki, to dziękuję. naprawdę, nie trzeba było, słonka.
a ja ny lubię, żeby się ktoś nie bulwersował, że jestem jakaś anty.